Dom i ogród Polecane Poradniki

Mechaniczna, bębnowa kosiarka ręczna – czy warto?

ręczna kosiarka mechaniczna bębnowa

Jeśli nie masz zamiaru kosić zarośli, czy łąk – zdecydowanie tak. Śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że mechaniczna, bębnowa kosiarka ręczna (na dodatek samoostrząca!) sprawdzi się na większości przydomowych trawników, nawet w sadach i na większych posesjach, i to na niekoniecznie idealnie równym terenie!

Mechaniczna kosiarka ręczna – teoria a praktyka

Poniżej w podpunktach znajdziesz porównanie informacji teoretycznych (dostarczanych przez producentów) i praktycznie zdobytego doświadczenia popartego 3 latami eksploatacji takiej kosiarki.

Zaczynamy!

Czy kosiarki ręczne są ekologiczne?

W teorii:

Ręczne kosiarki bębnowe są ekologiczne, bo nie emitują żadnych spalin, nie potrzebują też energii z prądu. W trakcie pracy są ciche i bardzo przyjazne dla środowiska.

W praktyce:

Są super ekologiczne i niezwykle przyjazne dla otoczenia i samego użytkownika. Brak emisji spalin i konieczności korzystania z prądu – to zalety oczywiste. Jednak nie mniej ważne jest to, że te urządzenia są autentycznie ciche. Nie płoszą zwierząt tak, jak spalinówki czy kosiarki elektryczne, są też bardzo przyjemne dla ucha. Nawet kilkudziesięciominutowe (czy kilkugodzinne) koszenie nie wymaga stosowania słuchawek ochronnych. Pod tym względem są naprawdę super.

Ręczne kosiarki bębnowe a ekonomia

W teorii:

Nie potrzebują żadnej energii z zewnątrz. Ich eksploatacja praktycznie nic nie kosztuje.

W praktyce:

Najszczersza prawda. Jedyną energią, jakiej musisz dostarczyć, jest energia twojego ciała. Prawidłowo użytkowane i zadbane prawie się nie psują, a dobre jakościowo urządzenia nie wymagają ostrzenia, bo ostrzą się w czasie pracy. Od czasu do czasu trzeba je jedynie podregulować kręcąc raptem kilkoma śrubkami. To żadna fatyga.

Przez trzy lata eksploatacji Gardeny Classic 400 pisząca te słowa nie wydała ani złotówki. A kosiarkę kupiła za niewiele ponad 300 zł (to się niesamowicie opłaca!). >>> Zobacz tutaj zresztą aktualne ceny.

Zdrowie a kosiarka

W teorii:

Zapewniają zdrową aktywność.

W praktyce:

Oczywiście, że tak, i to całkiem przyjemną. W zależności od areału (pisząca te słowa używa kosiarki na ok. 30 arach czyli 3 tys. metrów kwadratowych) można zapewnić sobie sporą dozę ruchu. Przy dość zróżnicowanej powierzchni koszenia i niekoniecznie eleganckim trawniku trzeba się trochę pogimnastykować. Równiutkie i zadbane trawniki będą nieco mniejszym fizycznym wyzwaniem, ale i tak warto stosować to nich takie właśnie bębnowe kosiarki.

Jeśli chodzi o zdrowie, ważne jest też to, że kosiarka praktycznie nie pyli i jest cicha. Słuch nie ucierpi w trakcie koszenia nawet w najmniejszym stopniu.

Kosiarka jest w rzeczywistości cichsza niż na poniższym nagraniu:

 

Jakość cięcia kosiarką mechaniczną

W teorii:

Idealna, bo w przeciwieństwie do innych kosiarek, które często „urywają” źdźbła trawy, kosiarki bębnowe działają na zasadzie nożyczek i przycinają je. To zapewnia ładny wygląd koszonej powierzchni, bo trawa dzięki przycięciu nie schnie i nie brązowieje na końcach.

W praktyce:

To prawda, ale z jednym zastrzeżeniem: trzeba zadbać o to, żeby ostrza (bęben) były dobrze ustawione w stosunku do dolnego noża. Jeśli coś będzie nie tak, to kosiarka będzie „mielić trawę” zamiast ciąć ją. Na szczęście regulacja jest bardzo łatwa (przynajmniej w Gardenie Classic >> TEJ), bo sprowadza się do pokręcenia kilkoma śrubkami.

Pokos wygląda mniej więcej tak:

Do jakich powierzchni nadaje się ręczna kosiarka?

W teorii:

Nadają się do równych i niewielkich powierzchni nie większych niż jakieś 250 – 300 m kwadratowych.

W praktyce:

Sprawdzają się na większych powierzchniach i to niekoniecznie równych. Pisząca te słowa kosi około 30 arów (3000 m kwadratowych) i nie zauważyła szybszego zużywania się kosiarki.

Więcej – koszona powierzchnia nie musi być idealnie równa, bo jeśli kosiarka ma odpowiednio szerokie koła, da sobie radę nawet tam, gdzie różnice poziomów sięgają nawet 3 centymetrów i to na dość „gęstych” górkach i dołkach. Wtedy trzeba jedynie dobrać odpowiednio wysokość koszenia. Na „rzadkich” górkach i dołkach sprawdza się oczywiście lepiej.

Problemy są jedynie z miękkimi powierzchniami tj. na przykład na grząskawej glebie lub częściach porośniętych gęstym mchem, który na dodatek podchodzi czasem wodą.

Część regularnie koszonej powierzchni wygląda tak:

ręczna kosiarka mechaniczna

Jakie trawy skosi kosiarka ręczna?

W teorii:

Dobrze utrzymane trawniki z niewysoką trawą.

W praktyce:

Taka kosiarka, dobrej jakości oczywiście, skosi praktycznie wszystko. Świetnie kosi trawę (najlepiej taką świeżutką, niezbyt wyschniętą), ale też dobrze radzi sobie z różnymi chwastami, polnymi kwiatami, etc.

Jeśli chodzi o wysokość – to zależy od aktualnego ustawienia wysokości koszenia. Można nią kosić nawet trawy o wysokości ok. 13-14 cm – tyle, że wtedy najlepiej koszenie zrobić dwukrotnie – najpierw na wyższej, a potem na niższej wysokości. 

Faktem jest, że jednak, że najlepiej używać kosiarki na stosunkowo niewysokich trawach – wtedy koszenie idzie najłatwiej.

Ustawienia oraz jakość wykonania kosiarki

W teorii:

Wysokość koszenia można spokojnie regulować. Im lepsza jakościowo kosiarka, tym lepiej.

W praktyce:

Pełna zgoda. Ręczna kosiarka mechaniczna może mieć różne ustawienia wysokości koszenia. Przykładowe zakresy Gardeny: 12mm, 22mm, 32mm, 42mm. Regulacja jest banalnie prosta, wystarczy przesunąć nieco wałek i wsadzić 2 bolce w odpowiednie otworki.

Jeśli chodzi o jakość – też prawda. Kosiarka no name, z odzysku, wytrzymała raptem miesiąc na moim areale i po tym czasie należałoby ją na nowo naprawiać i ustawiać. Nowa Gardena kosi już trzeci rok i pomimo tego, że od czasu do czasu zdarza się jej trafić na kamień czy gałąź – wciąż sprawuje się bez zarzutu. Bęben i nóż dolny są ok. Nawet nie wygląda na tak intensywnie używaną.

Kosiarka ręczna z koszem czy bez?

W teorii:

Kosz ułatwia utrzymanie porządku i zbiera koszoną trawę.

W praktyce:

Kosze nie zdają egzaminu. Owszem zbierają trochę trawy, ale tak naprawdę rozrzut przy koszeniu jest nieco zbyt duży, by dobrze spełniły swoje zadanie.

Poza tym kosz jest dodatkowym obciążeniem utrudniającym koszenie.

Trawę po koszeniu zawsze można zgrabić. Pisząca te słowa zawsze robi to, gdy kosi trawę dość wysoką lub bardzo gęsą. Przy niskiej i / lub rzadkiej – nie ma takiej potrzeby – skoszone ździebełka giną wśród rosnących traw.

Czego nie zrobisz kosiarką ręczną bębnową?

Jeśli masz rozłożyste, nisko płożące się krzewy – trudno ci będzie wykosić trawy pod nimi. Kosiarka ręczna mechaniczna nie nadaje się też do obkaszania np. drzewek, krzewów i kamieni – nie zrobi tego dokładnie, choć oczywiście można nią dość blisko podjechać.

No i wreszcie na pewno nie sprawdzi się na bardzo nierównym czy niestabilnym (omszałym, grząskim) terenie.

Ręczna kosiarka mechaniczna, bębnowa – czy warto, czyli podsumowanie

Wracając do pytania z tytułu. Zdecydowanie warto. Nawet na większych powierzchniach, chociaż jeśli jesteś leniuchem i nie lubisz się przemęczać (ta kosiarka zastępuje fitness, choć wysiłek oczywiście zależy od powierzchni i jakości trawy) kup lepiej kosiarkę elektryczną lub spalinówkę samobieżną.

Gwarantuję jednak, że jeśli zdecydujesz się na takie rozwiązanie – ręczna kosiarka mechaniczna nie tylko sprawi, że oszczędzisz pieniądze, które inaczej musiałbyś / musiałabyś wydać na prąd czy ropę do spalinówki, ale docenisz też wkład kosiarki w zdrowie. Serio!

A jaką kosiarkę kupić?

Pisząca te słowa ma Gardenę >>> tu ją znajdziesz w Ceneo.

Inne markowe sprzęty też będą ok.

A dokładny opis samej Gardeny Classic – TUTAJ.

1 opinia / komentarz

  • taka kosiarka to świetna sprawa, ja długo szukałam wśród różńych elektrycznych i spalinowych, przez całe lata miałam elektryczną i zawsze coś było nie tak, głównie to, że i tak trzeba pchać (ciężko przy dużej kosiarce) i na dodatek strasznie głośna, kupiłam taką małą mechaniczną i jestem wniebowzięta, polecam

Zostaw opinię lub skomentuj